Assassin's Creed: Shadows może być jedną z najbardziej istotnych gier w całej historii Ubisoftu. Poprzednia produkcja firmy nie spełniła oczekiwań finansowych, co w konsekwencji doprowadziło do wielu problemów, takich jak mocne spadki na giełdzie, strajk pracowników czy wszczęcie specjalnego śledztwa. Nawet szef marki Assassin's Creed zdaje sobie sprawę, że twórcy „mają tylko jedną szansę”. Pytanie, czy ludzie, w których rękach się ona znajduje, są na tyle utalentowani, aby ją wykorzystać?
Pod koniec października odbyło się wydarzenie External Developer Summit, na którym wystąpił Marc-Alexis Coté, producent wykonawczy serii
Assassin's Creed. Podczas rozmowy przekazał on jedną, szczególnie ciekawą informację. Przy
Shadows ma pracować wielu świeżych pracowników.
Jedną z rzeczy, które zauważyłem od czasu pandemii, jest to, że mamy wielu juniorów w naszych zespołach. Prawdopodobnie połowa ekipy, która tworzy Assassin's Creed, robi grę po raz pierwszy w życiu.
Wiadomość ta może być dla wielu osób zaskakująca. Przydzielenie tak ważnej marki pracownikom, którzy nigdy wcześniej nie tworzyli gry, wydaje się być dość ryzykowną decyzją. Co prawda naturalną koleją rzeczą są zmiany w zespołach i wprowadzanie do nich świeżej krwi, ale połowa to bardzo duża część całości.
Jest to więc kolejna informacja, która może budzić pewne obawy co do jakości
Shadows. Z drugiej strony, nowi deweloperzy mogą poradzić sobie ze swoim zadaniem lepiej niż weterani i tchnąć w markę sporo świeżości.
Czy tak faktycznie będzie, dowiemy się 14 lutego, kiedy to
Assassin's Creed: Shadows zadebiutuje na PC oraz konsolach PS5 i XSX/S.
Źródło:
Marcin Bukowski - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-11-28 09:26:35
|
|
|